 |
dnia 22.06.2007 09:52
A ile będzie kosztować? Pewnie drogie będzie...:| |
 |
dnia 22.06.2007 11:56
maść! |
 |
dnia 22.06.2007 12:48
slicznosc !! nie lubie przezutek , nie uzywam ich ... ale kunszt projektu jest niesamowity !! nie dosc ze piekne to dziala idealnie ( zapewne ;p ) |
 |
dnia 22.06.2007 13:08
Rozmawiałem niedawno z kolegą który ściga sie w maratonach XC. Opowiadał o znajomym, który w (teraz już przed) ostatnim modelu XTR ponawiercał różne dziurki ulżeniowe aby zbić masę co mu sie w sumie udało i osiągnął wynik w granicach 180g - chwalił sie nawet na forach, że posiada najlżejsza XTR w Polsce....No to teraz ma problem...ciekawe czy w tej też będzie wiercił??:D |
 |
dnia 22.06.2007 13:26
co za baran :D a czy z ramy zeszlifował farbę i zdarł uber ciężkie naklejki ? zamiast gripów miał cerate... kierownice szerokości 20cm i ponacinany bieżnik :D równie dobrze przed startem mógłby skoczyć do toalety na dwójkę i zbić z wagi kilkaset gram... nie kumam natomiast jak można osłabiać i tak już wyżyłowana do granic wytrzymałości konstrukcję czegoś tak ważnego jak przerzutka... |
 |
dnia 22.06.2007 13:32
no wlasnie zawsze sie zastanawialem, nacinaja obrecze, mega lekkie rowerki a sami maja dupy ciezkie i 30 tys kluczy detek i picia na sobie ;p przeciez ta mase tez musza rozpedzic ;p
Raptus a streetlegal igora ??:P bme :D
http://igiplus.we...hwalbe.jpg
http://igiplus.we...cheese.htm
http://igiplus.we...ME/BME.htm |
 |
dnia 22.06.2007 14:13
No fakt - mają świra na punkcie wagi- docinają linki od przerzutek na max, zdzierają farbę z amortyzatorów itp ale jak mi kolega mówił - koleś który wśród nich ma najlżejszy rower rzadko kiedy kończy wyścig bo mu sie prawie zawsze coś wysypie a to hamulce a to koło...... |
 |
dnia 22.06.2007 14:21
a ja mam 20kg i nic nie wierce:D
a przezutnik fajny...tylko ten desajn w kratke brzydki:D:D |
 |
dnia 22.06.2007 15:19
^X0 dało Japońcom ostro po dupie i teraz kombinują na siłę d: |
 |
dnia 22.06.2007 16:55
Raptus: "p*******cie Hipolicie"
Ale widać jasno, że nie rozumiesz :P
Lajtowanie bajka to kolejna studnia z wiedzą zwłaszcza w XC gdzie można mocno naginać.
Najlżejszy XTR w pl ma : alu trzpień i śrubki, nity zmienione na alu, dorobiony wózek z karbonu, mocno przerobione body(nie mylić z bezmyślnym wierceniem) z kółkami to było różnie kcnc itp.. Jak ktoś chce na necie jest dokładny projekt tej przerzutki.
moje 0.02$ |
 |
dnia 22.06.2007 17:06
ladna ta przerzuteczka, a w tym xc to niewiem jak oni to robia. Kiedys na zawodach szkolnych w xc koles jechal po chodniku i nagle...URWAL HAK PRZERZUTKI nie mam pojecia jak on to zrobil bo w nic nie uderzyl nie wywalil sie nic pedalowal tylko :/ a swoja droga tez mam manie lekkosci u siebie, tylko jak cos zmieniam to wybieram rzeczy lekkie i wytrzymale zarazem i dlatego np amiast hussefelta czy holzfellera, biore Hone`a ktory jest duzo lzejszy bo wazy 950g razem ze srodkiem suportu. W Kawlowicach widzialem koles mial przednia obrecz z ponawiercanymi otworamni dokladnie tak jak ma to miejsce w trialowkach, ponawiercal (albo byla ponawiercana od nowosci) tylko zewnetrzna warstwe alu. Nie liczy sie sprzet poza tym tylko umiejetnosci, kolezanka jezdzi w xc na naprawde ciezkim rowerze (teraz zaczela miec troche kasy to zaczela go odchudzac kupujac lekkie dobre taile) a na prawie kazdych zawodach stawala na podium. tyle z mojej strony |
 |
dnia 22.06.2007 17:37
?ruby to chyba tytanowe- lepsze od alu bo lżejsze -są sklepy z samymi tytanowymi częściami (śruby itp) maniacy lajtowania bajka wiedzą o co chodzi:) |
 |
dnia 22.06.2007 17:48
ehh barany..zacznijcie odchudzac rower od samych siebie..na silownie, pobiegac, troche sportu..a i kasy zostnaie w kei9szeni wiecej i satysfakcje jeszcze wieksza...chyba z ejzu wazycie 60 kg przy wzrosci e180cm..wtedy lepiej do lekarza po jaka diete na mase idzcie..popierdolilo sie wma w glowie i tyle :P |
 |
dnia 22.06.2007 17:59
^Hank, tytan jest cięższy od alu (: |
 |
dnia 22.06.2007 18:04
Konan chłopcze drogi...o co Ci sie rozchodzi??? My tu sobie rozmawiamy, dzielimy spostrzeżeniami a Ty reagujesz jakby Bóg wie co sie działo.....jak ktoś chce i lubi to sobie rower odchudzi niezależnie od tego czy to sie komuś podoba, czy ma sens ani czy jest opłacalne....A ile ty ważysz Złotko? I ile mierzysz?:D:D:D |
 |
dnia 22.06.2007 18:05
Tytan cieższy od alu?? Pierwsze słyszę..... |
 |
dnia 22.06.2007 18:35
Co gdzie i ile można urwać na śrubach:
http://weightweenies.starbike.com/articles.php?ID=16
Zdaża się, że niektóre miejsca obsadzane są nylonowymi śrubkami jak chociażby mocowanie na bidon o czym autor nie wspomniał. |
 |
dnia 22.06.2007 18:36
Kurka KONAn jak by wszyscy podchodzi do sprawy jak proponujesz to nie wiem jak by dziś wyglądały rowery, a już na pewno ile by ważyły ;) |
 |
dnia 22.06.2007 18:58
no jak to jak? prawdziwy rower,to świnka ważąca minimum 25 kg :D ale karbonowy XTR musi być ;) |
 |
dnia 22.06.2007 19:18
Konan ma bardzo duzo racji. przeciez jezdzac na rowerze nie rozpedzacie tylko jego masy ... ale i isebie, co z tego ze zrzucisz 12 gram na srubkach , jak przykleisz sobie tasma detke do sztycy ... wiele motywow z odchudzaniem jest bez sensu.
wiadomo ze lekkim rowerem latwiej sie miota... ale przy sciganiu rozpedzaniu to obie strony sa wazne ... zaczeli juz robic najlzejsze rekawiczki do scigania, najlzejsze kaski i takie tam... |
 |
dnia 22.06.2007 19:47
Moim zdaniem Konan ma raczej bardzo mało racji:D
Po pierwsze zaczyna od zjebania nie wiadomo za co i po co - wszak nikt tu sie nie deklaruje, ze odchudza rower, nikt nie namawia do tego -po prostu sobie o tym gadamy. Każdy może z bikiem robic co chce -Konan może sobie nawet podoczepiać odważniki do ramy-Jego wola.
Po drugie: siłownia też kosztuje:)
Po trzecie: jeśli ktoś jest pro i podchodzi do maratonów na serio to napewno trzyma odpowiednia wagę, stosuje diete, biega z Polarem na cycu i w ogóle mocno w tym siedzi -a wiec czemu nie miał by sobie tak ustawić bika aby było odpowiednio lekki do jego potrzeb??? Może właśnie po to sie odchudza rowery aby klucze i reszta dupereli, które sie bierze na trasę razem z rowerem ważyły tyle ile sam rower przed odchudzeniem???
Osobiście też wyznaje zasadę umiaru i od pewnego momentu uważam takie zabiegi za bezsensowne bo czy 20g naprawdę może zrobić jakąś różnicę??? |
 |
dnia 22.06.2007 19:54
^Hank, śruby alu są sporo lżejsze od tytanowych w tym samym rozmiarze.. to samo tyczy się nakrętek, sterów itp. po tym wnioskuję, że tytan jest cięższy i chyba tak jest (: // tak czy siak, kiedyś też miałem manię odchudziania roweru, po złożeniu wszystkiego do kupy czuć różnicę, ale.. kosztem sztywności i wytrzyamłości /: // teraz mój bajk przytył prawie dwukrotnie - waży 16kg - je?dzi się wolniej, ale pewniej (: |
 |
dnia 22.06.2007 20:16
Mój waży 17,5 i pewno jeszcze z 500 g mu dołożę bo nowy amor nabyłem....wiec raczej nie jestem maniakiem odchudzania bika -chociaż takie 15 kg to by było optymalnie...
Co do Tytanu to upieram sie przy swoim zdaniu - spójrz na link powyżej, ten który zaserwował accident -tam Tytanowe śruby są średnio o 50%lżejsze od swych aluminiowych odpowiedników. Dlatego na takie sie wymienia min śruby w przerzutkach - może chodzi Ci o Cro -Mo? |
 |
dnia 22.06.2007 20:33
moj ulubiony kit na temat masy czesci rowerowych (i nie tylko rowerowych), to taki, ze stopy tytanu sa lzejsze od stopow aluminium.
gestosc stopow tytanu wynosi ok 0.0045gr/mm3 a gestosc stopow aluminium ok 0.0027gr/mm3, wiec jak widac, stopy tytanu sa znacznie ceizsze od stopow aluminium maja za to w stosunku do aluminium szereg zalet: duza wytrzymalsoc (zwlaszcza zmeczeniowa) odpornosc na korozje, zdolnosc tluminia drgan itd.
co do samego sensu odchudzania roweru, to do czego to prowadzi widac najlepiej na czesto ogladanym obrazku: koles na lekkim rowerze wozacy plecak wypchany zapsowymi detkami, kluczami oraz lyzkami do opon (lekkie [ smierdze kupom ]owe opony w polaczeniu z lekkimi [ smierdze kupom ]owymi detakmi daja reguralne [ smierdze kupom ]owe snejki). ja idac na rower zabieram ze soba jedynie scyzoryk z ampulami, albo w ogolnei nie zabieram niczego.
ludzie jakos nie moga zakapowac jedenj zasady: zawodowcy cigaja sie na lekkich komponentach, bo sa sponsorowani i moga je zeminiac co chwile (jak jakis zawodnik satrtujacy w zawodach slopestyle na leciutkiej ramie haro - po kazdym przejezdzi wymienial w neij pekniety wahacz!). czym sie roznai zawody od normalnego regualrnego uzytkowania najlepeij widac w przemysle motoryzacyjnym - aluminiowe korbowody w silnikach zeminiane przed kazdym wyscigiem, amgnezowe felgi w noram,lncyhw warunkach rozsypujace sie po najechaniu na wiekszy kamien itp.
wg mnie optymalna waga w miare mocnego ale lekkiego roweru do xc to 11kg, roweru do ds, bez pzredneij przezutki, ale za to z prowadnica lanucha to ok 14-15kg, fulla do fr-dh 16-18kg.
oszczedzac mozna na takich rzeczach jak przednia obrecz, opona, siodelko, sztyca. ale nie na ramie, widelcu, korbach, walku suportu, keirownicy i calym tylnym kole. jesli szansa zlamania aluminiowej keirownicy lub lekkiego widelca wynosi 1:1 000 000 to wole cale zycie miec pol kilo ciezsza keirownice stalowa, niz byc tym jednym na milion ktoremu ona peknie. |
 |
dnia 22.06.2007 20:40
Skoro są cięższe -a jak piszesz są to dlaczego producenci śrub itp podają ze są lżejsze?? W końcu ludzie którzy to kupują chyba waza rowery przed i po tuningu? Może nawet śruby ważą? -bo skoro Tytan jest cięższy to chyba posypało by sie sporo reklamacji...a może Oni nie Tytan sprzedają? Wiec co...?
Po prostu jestem ciekaw.... |
 |
dnia 22.06.2007 20:42
Ale ile będzie kosztować?? |
 |
dnia 22.06.2007 20:56
^tytan jest 40% lżesjzy od stali, a aluminum może być nawet trzykortnie lżejsze (: // a producenici podają, że są lżejsze od swych stalowych odpowiedników.. tytanowe stery CK są cięższe niż aluminowe, śrubki Syntace i nakrętki CK również.... (: // Tytan jest cięższy, jednak aluminiowe śruby są zbyt miękkie i kruche i nie polecam ich stosowanie w kierownicy, korbach itp. ale z kolei alu na pwno wystarczy do przykręcenia kółeczka przerzutki czy bidonu.. ja im nie ufam (: Tytan znosi to o wiele lepiej, choć i tak śruby Ti do najdtwardszych nie należą.... eech d: // Alu jest na bank lżejsze od Tytanu, możesz mnie pozwać (: |
 |
dnia 22.06.2007 20:59
http://www.light-bike.com/ sajonara (: |
 |
dnia 22.06.2007 21:00
^możesz porównać tu wagi śrub (: // pozdrower (: |
 |
dnia 22.06.2007 21:18
A ta stronę to akurat znam:)
Taki pozew to może by w Stanach przeszedł:) ale u nas??:D
No i teraz przynajmniej wszystko wiem i wszystko jasne. Dzięki.
Pozdr. |
 |
dnia 22.06.2007 22:22
hmm..sfrustrowalem sie czytajac te wypowiedzi..o wymianach srubek na lzejsze, o nawiercaniu wszystkiego co sie da..ot tyle :P...uwazam to za przejaw glupoty i tyle...tak samo uwazam ze nei nalezy presadzac z odchudzaniem roweru...bo jelsi ja, czlowiek ktory przy wzrosciie 183cm wazy okresowo miedzy 90 a 100 kg wsiadzie na taki rower to jest wiecej niz pewne ze cos w nim popsuje..nawet gdybym mial super mega hiper technike...posiadam sluszna mase kora dziala odpowiednimi silami na sprzet inie ma h.u.j.a we wsi...czesci musza tto wytrymac...a im czesc bardziej odchudzona ym mnjsze prawopodobinstwo z wyyzma..rzea po prostu znalezc odpowiedni kompomis...no chyba ze wazysz 60 kg przy ych 180cm wrostu..wdy jak jzu napialem..mozesz miec norektyczy owe ale to wspolga z woim anoktyznym ciale :P |
 |
dnia 22.06.2007 22:25
sory za gubienie liter ale moja bezprzewodowa klawiatura ma problemy z komunikacja z odbiornikiem :P:|:@ |
 |
dnia 22.06.2007 22:54
Moje ciało jest idealnym kompromisem miedzy wzrostem a wagą....tak przynajmniej twierdzą Dziewczęta.....:D:D:D |
 |
dnia 22.06.2007 23:41
<rotfl> Konan co zes sie uczepil tego 180cm i 60kg? Ja mam 180 i 62 i nie jestem anorektykiem jeszcze<lol> i daje sobie na rowerze rade;p |
 |
dnia 23.06.2007 00:25
jestes przy dolnej granicy BMI...ponizej tego masz niedowage..niech da ci to troche do myslenia..:P ludzie...miesnie wcale nei sa zle..nawet moga sie przydac..lepiej ich miec niz nie miec....
Ps
Hank..no wlanie dziewczeta..a pawdziwe kobiety co a to ??:P:P...ja jak do tej pory spotkalem sie tylko z taimi co wola zeby facet byl jak prawdziwy facet...pozdnie zbudwany a nie chudy jak twarog :P
i bede sie tego czepial...zawsze!! :P:P |
 |
dnia 23.06.2007 00:58
Hehehe -dobry tekst -chudy jak twaróg:):D
Napisałem Dziewczęta :D, ale oczywiście zaliczam do nich również jak ty to piszesz Prawdziwe Kobiety:D....
Mięśnie nie są złe -zgadzam sie ale nadmiar mięśni to znów przeginanie w stronę Pudziana i Jemu podobnych...
Generalnie mi zbyt duża masa tylko przeszkadza przy uprawianiu innych sportów i moje 75kg przy 189 cm to jest idealny układ -tzw. strenght to weight ratio. A na budowę ciała nie narzekam...i One tez nie....:D:D:D |
 |
dnia 23.06.2007 01:01
^Hank - luz, tak mi się po prostu zawsze wydawało (: // Konan - przychodzi czasem taki okres, że nie masz już czego ulepszyć w rowerze - wtedy właśnie wymieniasz kapselki, śrubki i pierdółki.. nie każdy tak ma, ale mnie akurat tyatnowe śrubki urzekły (: // ..i zgadzam się - to jest bez sensu i wcale mi niepotrzebne d: |
 |
dnia 23.06.2007 01:55
w mojej nowej ramie alpha mam 14 srubek M6 o dlugosci od 12 do 30mm. jesli bym je wszystkie wymienil na tytanowe zaoszczedze na masie ok 30gr kosztem ponad 200zl. tyle w temacie tytanowych srubek. i wcale nie "smierdzę kupom" - C H U J! |
 |
dnia 23.06.2007 09:55
Niestety jest granica przy której nakłady opisane przez Dzikusa są normalne. Ja nie widzę przeszkód dla tego żeby ktoś sobie na to siano wydał.
Lajtowanie jako takie w DH jest dość ograniczone. W XC to że ktoś ma ramke team issue ważącą 1.1 nie oznacze, żę ją szybko zmieni, przeciwnie wielu rajderów śmiga na nich długo z powodzeniem.
Pamiętajmy że problemem nie jest tylko waga, ale para w nogach, styl i technika jazdy to są kryteria doboru wytrzymałych lekich częsci.
Co by więcej nie pieprzyć dodam że w lekkim fulu mam 165g siodełko i tak się składa, że jest najwygodniejsze na jakim śmigałem (a trochę tego było) i ma się świetnie. |
 |
dnia 23.06.2007 16:55
ja podkresle, ze w sumie nie mam nic przeciwko wymieniau srubek na lzejsze, tylko chcialem zobrazowac ile tak naparwde mozna na tym zyskac jakim nakladem finansowym. taki srubki to wg mnie faktycznie juz taki ostateczny bajer w rowerze, jak jzu wszystko sie ma w fullopcji i po prostu nie ma co wiecej zmieniac. gdybym sobie skaldal taki mega wypaisony rower, to moze i bym wsadzil te srubki, ale nie po to, zeby zbic mae (bo zysk jak widac mizerny) tylko po to, zeby miec swiadomosc, ze nawet srubki w moim rowerze sa wypasione :) |
 |
dnia 23.06.2007 18:09
Dzikus a nawieraclbys obrecze, przezutki i rame i h.u.j go wie co jeszcze zeby zbic na masie...chyba ni..bo dobrze wiem ze masz swiadomosc ze jelsi by to nie obnizalo wytrzymalosci sprzetu to producenci juz dawno by to zrobili zeby zbic na masie..ale co tam..inni tego nei widze..wiercimy!!...zawsze to jakies 100gram mniej !!....:p |
 |
dnia 23.06.2007 18:36
Jakbym miał wszystko na full opcji...to chyba zaczął bym odkładać na drugi rower.... |
 |
dnia 23.06.2007 18:47
ajajaj mam wujka... koles prenumeruje mautain biking (jest anglikiem) zawsze mi przywozi jakies arkusze z naklejkami:P (nigdy zadnej nigdzie nakleilem ale zawsze dziekuje:P) jak zawczynalem bawic sie w rowerowanie jego kona z marcokiem to byl dla mnie full wypas jezdzi w spd itd... roweru uzywa z tego co wiem zeby dojechac od czasu do czasu do pracy... a kupuje pojedyncze zebatki za z tego co pamietam ok 30 pare funtow... kiedys ciotka powiedziala ze nie wzieli rowerow do lasu bo piach moze po wchodzic w przezutki i je uszkodzic. wujek ma takie hobby jego sprawa szanuje to. czy jak ktos sie bawi gry bitewne zbiera znaczki czy ostatnie grosze wydaje na nowa karte graficzna tez bedzeicie mowili ze jest p.o.j.e.b.a.n.y?? jego wybor. dajcie ludziom wydawac ich wlasne pieniadze jak chca. dla zdecydowanej wiekszosci wydac 2k na rower to rozrzutnosc a 5k to chore. nie mowiac o wiekszych sumach. za ile macie rowery??
ps. konan to ze u ciebie z tego co pisales najszybszym sposoben na odciazenie układu rowerzysta-roweru byloby wyzylowanie sylwetki lub kuracja odchudzajaca to nie znaczy ze wszyscy tak maja;) okolo 100 to wazy moj ojciec po 40 przy wzroscie 190 a beben jak na siebie to ma juz rozsadny;) |
 |
dnia 23.06.2007 19:22
Może Konan już jest po 40 ??? Wszak nie sami młodzi jeżdżą....dawniej nie było tylu bajerów i możliwości aby odciążyć rower wiec i mentalność była inna... |
 |
dnia 23.06.2007 23:08
hehe..nie no kurde do 40 to mi jeszcze daleko :)..jakies skromne 13 lat :)..a moaj waga..no coz...jakbym wazyl 88kg (czyli trza byloby schudnac jeszcze z jakies 8kg) to wygladalbym tak jak chcem..ponizej tego bylbym suchy..taka moja budowa..grube kosci itp itd :)..a co do twojego ojca..no widzisz..190 kolo 100kg i beben..ja waze teraz 97kg i mam 183 wzrostu i bebna nie widac..a jak sie urodzilem to wazylem ponad 5kg..wiec juz od malego slusnzych rozmairow jestem..jak mpoiwlem grube kosci itp...
w calym tym moim wywodzi chodzi o to ze znacznie efektywniej i taniej jest zaczac odchudzanie nie roweru ale samego siebie...a i z pozytkiem dla zdrowia to bedzie..a jak macie nadmiar gotowki to odchudzajcie rowery..a jesli jzu nie macie sie z czego odchudzac (skor ai kosci..chude twarogi)..to wtedy ja jzu nie wiem co i jak z wami...:P:P |
 |
dnia 24.06.2007 22:00
a mi sie ta przerzutka kompletnie nie podoba ... moim ideałem jest sram x 9 ewentualnie x0 , nie mam zaufania do karbonowych wózków . Kocham szlechetne piękne alu a to jest kijowe ... sam ma shimano, bo miałem w biku firmowo i powiem krótko ... fuuu:D:D:D:D |
 |
dnia 24.06.2007 23:45
newton: mnie wszyscy dookola mowia ze jestem pojebany jak wydaje 200zl ja jeden model czolgu do warhammera:D a jak mowie ile jest cala armia warta to przestaja sie do mnie odzywac:D:D a kosztowaly moje dwie razem, wiecej niz moj rower;)
wiec coz wydac kase mozna na co sie chce, ale rekcja otoczenia bedzie jaka bedzie:/ |
 |
dnia 25.06.2007 12:25
nie ma co - serce szybciej bije |
 |
dnia 26.06.2007 02:44
ja zaczalem sie bawic w mlotka no bedzie ok 7 lat temu. teraz mam z sentymentu odzial slayerow. no co tu duzo nie mowic wole zainwestowac kase w inne aktywnosci. i moj opis osob zyjacych bitewniakami czy rpg to bylby temat na osobny topic i nie bylby zbyt pozytywny:P
(co prawdo swego czasu pomagalem wybierac wlascicielce futureksu asortyment dostaw bo pytala sie mnie co sie sprzeda ale to bylo dawno i nie prawda)
jest dla mnie jeden wniosek wiekszosci wypowiedzi:D trzeba znac umiar bo fanatyzm za bardzo zaweza mozliwosci |
 |
dnia 27.06.2007 11:07
Tylko finansowe,
Nie ma nic złego w fanatycznym rozwijaniu sprzętu jak na przykład dyskutowanym lajtowaniu czyli szukaniu kompromisu pomiędzy lekkością, wytrzymałością i ceną.
Mało kto rozumie, że komponowanie roweru jest dla niektórych (na przykład mnie) niezłą zabawą (tak budowałem z klocków jako dziecko :)) |
 |
dnia 01.07.2007 09:43
Mmmm wszystko pięknie tyko cena :( Ale i tak wole single speeda :P |